Tworzenie panoramy 360 z plików RAW

Tworzenie panoramy 360 ̊ z plików RAW

Wiele dzisiejszych kamer i dronów pozwala uzyskać gotowe panoramy 360̊ , które dla części użytkowników pozostają jak najbardziej zadowalające i satysfakcjonujące. A przynajmniej do czasu, kiedy… nie zobaczą, o ile więcej da się osiągnąć z tego samego zdjęcia czy zdjęć w formacie RAW! Owszem, taka obróbka wymaga specjalnego oprogramowania, przynajmniej minimalnego nakładu czasu i choćby szczypty umiejętności, ale potencjalne efekty zdecydowanie są tego warte!

Dla mnie źródłem plików RAW panoramy 360̊ jest dron DJI Mavic 2 Pro. Trzeba wspomnieć, że aby poza zszytą przez oprogramowanie DJI panoramą w .jpg uzyskać również surowe pliki RAW (a konkretnie .dng) należy w aplikacji (w moim przypadku DJI Go 4) zmienić w ustawieniach opcję Save original panorama -> ON oraz rodzaj plików -> RAW.

Co do samego wykonania panoramy uwagi są oczywiste; w przypadku aparatu najlepiej korzystać ze statywu, a w przypadku drona unikać mocnego wiatru. No i jeszcze ekspozycja, którą należy w miarę możliwości uśrednić dla całej sceny. W skrócie chodzi o to, że jeśli ustawimy ją odpowiednio dla nasłonecznionej strony, druga może okazać się dużo za ciemna…

 

1. WYWOŁYWANIE RAW’ÓW

Kiedy panorama jest już wykonana i pliki mamy zgrane na dysk przystępujemy do pierwszego etapu – tzw. wywoływania RAW’ów. W kwestii oprogramowania jest tutaj sporo opcji płatnych (np. Lightroom, Capture One, czy nawet Photoshop) oraz darmowych (np. RawTherapee czy Darktable). Często również sami producenci sprzętu dodają niejako w gratisie własne aplikacje. Ja osobiście korzystam z pakietu dla fotografów od Adobe, więc naturalnym wyborem będzie dla mnie Lightroom. Bez względu jednak na to, z której korzystamy zasady są identyczne; na tym etapie zmiany globalne, czyli właściwe ustawienie balansu bieli, ekspozycji, usuwania szumów, kontrastu, saturacji, opcji wyostrzania, czy inne, które uznamy za słuszne powinny być takie same dla całej serii. Najwygodniej nanosić zmianę na jednym zdjęciu a następnie synchronizować zmiany na pozostałych (w Lightroom opcja Sync…).

Jedna z wielu zalet pracy z RAW’ami jest taka, że nie jest ona destruktywna, więc zawsze bezstratnie możemy powrócić do punktu wyjścia. Kiedy uznamy, że osiągnęliśmy zamierzony efekt, możemy zdjęcia wyeksportować. Opcje eksportu uzależnione są od tego co chcemy osiągnąć. Jeśli naszym celem jest np. publikacja na facebooku, to wg. tego co serwis podaje należy:

  • publikować panoramę o wymiarach nie większych niż 30 000 pikseli na jakimkolwiek wymiarze i 135 000 000 pikseli łącznie,
  • nie przekraczać rozmiaru 45 MB w .jpg oraz 60 MB w .png.

Rekomendacja facebooka to pliki o wadze 20-30 MB. Oczywiście zdjęcia są różne, ale ja z reguły eksportuję pojedyncze .jpg’i w rozmiarze 2000-2500 pikseli na dłuższym boku.

 

2. ZSZYWANIE PANORAMY

Drugi etap to zszywanie pojedynczych zdjęć do panoramy. Tutaj z kolei korzystam z darmowego programu Image Composite Editor od Microsoft (często zwany w skrócie ICE). Program można pobrać korzystając z tego linku: https://bit.ly/2MSRH8g , ze strony Microsoft. Z płatnych polecany jest PTGUI, ale mnie póki co ICE jeszcze nie zawiódł. Jeśli podczas wykonywania panoramy nie było żadnych problemów, to zszywanie powinno przebiec szybko i bezproblemowo. Zaczynamy od New Panorama From Images a następnie wyszukujemy folder, w którym zapisaliśmy zdjęcia, zaznaczamy wszystkie i klikamy Otwórz.

Następnie klikamy Next i zdjęcia są zszywane. Na tym etapie możemy wybrać jakiego rodzaju panoramę chcemy uzyskać, ale w naszym przypadku to oczywiście opcja Spherical. Ponadto, gdyby była taka potrzeba, można albo ręcznie przeciągając kursorem myszki, albo po wpisaniu odpowiedniej wartości Auto orientation zmodyfikować obraz, na przykład wyprostować horyzont. Po korekcie klikamy Next.

W kolejnym kroku musimy przyciąć obraz, tak aby uzyskać prostokąt. Można skorzystać z opcji Auto crop, dzięki której obrazek zostanie przycięty w sposób minimalny.

No i już tylko eksport. Kilka prostych opcji do wyboru. Ja używam skali 100% i formatu .jpg i Quality 100. Dla moich plików, które ważyły ok. 10-12 MB, plik panoramy zajmuje 36 MB.

 

3. ZMIANA ROZMIARU, POPRAWKI I EKSPORT

Ostatni etap to praca w Photoshopie. Są dwie możliwości importu panoramy; w zakładce 3d -> Spherical Panorama klikamy Import Panorama, lub po prostu otwieramy plik w Photoshopie a później tą samą ścieżką zamiast Import… wybieramy New Panorama from Selected Layer(s). Photoshop przy okazji zasugeruje zmianę przestrzeni roboczej, tzw. workspace na 3D, co pozwoli nam za pomocą odpowiedniego narzędzia obracać obrazem.

To, co musimy zrobić to przede wszystkim zmienić proporcje obrazu na idealne 2:1. Przy tej okazji pokażę jeszcze, jak z panoramą pracować niedestruktywnie. Po prawej stronie poniżej Layer 1 mamy PANO00-1, to nazwa mojej zaimportowanej panoramy. Trzeba ją przeklikać i panorama otworzy się w drugim oknie, ale już spłaszczona. Tutaj wybieramy z menu Image-> Canvas size i zmieniamy wysokość dokładnie na połowę szerokości! W moim przypadku to 5376 pikseli, zmieniamy jeszcze opcję Anchor, aby przestrzeń była dodana u góry, i klikamy ok.

Następnie narzędziem zaznaczania prostokątnego zaznaczamy ten dodatkowy obszar delikatnie najeżdżając na niebo i wybieramy opcję Edit -> Content-Aware Fill… i po chwili analizy klikamy ok. Ta niesamowita funkcja inteligentnego wypełniania na podstawie podobnych obszarów naszego obrazka wypełni dodany obszar. Następnie Ctrl+D odznaczamy zaznaczenie. Klikamy Ctrl+S aby zachować zmiany i przenieść je na panoramę 3D.

Moja panorama ma ciemne niebo, warunki nie zmieniały się, więc linia łączenia jest niewidoczna. W przypadku panoram wykonanych w ciągu dnia zapewne będzie potrzebna dodatkowa korekta linii zszycia w obszarze, który dodawaliśmy. Może też trzeba będzie usunąć np. widoczny statyw, gdy panorama nie była dziełem drona. Wreszcie można też nanieść bardziej lokalne korekty. Trzeba pamiętać o jednym; musimy na spłaszczonej panoramie dodać nową warstwę i zostawić ją aktywną, bez względu na to czy zmian dokonujemy na panoramie spłaszczonej czy 3D. Do korekty linii szycia przydadzą się zapewne trzy podstawowe narzędzia; Clone Stamp, Healing Brush oraz Spot Healing Brush. Praca na spłaszczonej panoramie jest taka sama, jak z każdym obrazkiem; można np. dodawać krzywe, maski, itp. itd. Trzeba tylko pamiętać, aby na końcu pracy zapisać zmiany, aby zostały one naniesione na “właściwą” panoramę w 3D. Ostatni etap to eksport; w tym celu wybieramy z menu 3D -> Spherical Panorama -> Export Panorama. Moja panorama jako plik .jpg zajęła niecałe 32 MB i w takiej postaci wrzuciłem ją na facebooka (tutaj link do panoramy).

 

PODSUMOWANIE

Mam nadzieję, że ten poradnik okazał się dla Was pomocny. Oczywiście pominąłem tu kilka kwestii związanych z pracą w Lightroom czy Photoshop dotyczących szczegółowych technik nanoszenia konkretnych poprawek, jednak cała ścieżka pracy pozostaje taka sama. Udanego panoramowania!


soundstripe x kaktus.studio

Soundstripe x Kaktus.studio

Pracowałem ostatnio nad małym projektem i choć zdjęcia były zupełnie amatorskie, to dzięki klimatycznej ścieżce dźwiękowej udało się nadać odpowiedni charakter i stworzyć całkiem udany klip! Po raz kolejny okazało się, jak ważną część filmu stanowi właśnie odpowiedni dźwięk. Przy tej okazji mam dla Was również niespodziankę ! Ale po kolei…

Warto stawiać na jak najwyższą jakość dźwięku, zarówno tego który sami rejestrujemy, jak i tego który pochodzi z różnego rodzaju serwisów. Nie polecam korzystania z tych darmowych; zazwyczaj stracimy mnóstwo czasu na poszukiwanie czegoś ciekawego, z jakością też zapewne nie będzie najlepiej, nie mówiąc już o ryzyku związanym z prawami autorskimi. Istnieje szereg płatnych serwisów, jedne lepsze, drugie gorsze. Ja od początku swojej przygody filmowej korzystam z soundstripe. A dlaczego? Z kilku powodów. Najpierw tym najważniejszym, poza oczywistym dużym wyborem różnego rodzaju muzyki, była możliwość miesięcznej subskrypcji, tak na próbę. Później doceniłem również m. in. łatwość i skuteczność filtrowania biblioteki dzięki tzw. tagom, co znacznie przyśpiesza cały proces wyszukiwania (kto przynajmniej raz zabierał się za montaż wie, jak bywa to czasochłonne). W serwisie co tydzień dodawane są nowe utwory, których jak wspomniałem jest naprawdę bardzo dużo, każdy znajdzie coś dla siebie. Nie ma żadnych ograniczeń w kwestii wykorzystania, możemy dostać licencję nawet na emisję w tv. Jakość jest oczywiście fantastyczna, a utwory często występują w różnych wersjach. Soundstripe oferuje plany Standard, Premium i Biznes (od Premium mamy dostęp również do bazy efektów dźwiękowych, tzw. SFX). Sprawdźcie sami, założenie konta jest darmowe. A jeśli przypadnie Wam do gustu, klikając w poniższy link afiliacyjny a następnie po użyciu kodu ‘kaktus10’ otrzymacie 10% rabatu!

Miłego tworzenia! 

Link do Soundstripe

Recenzja kursu Piotra Wernera

Recenzja kursu Piotra Wernera "Akcje Photoshop + retusz"

Piotr Werner to znany i ceniony krakowski fotograf mody, portretu, komercyjny oraz ślubny. Piotr od wielu lat zadziwia swoich klientów i fanów niesamowitymi pracami, prowadzi w całej Polsce liczne warsztaty fotograficzne a niedawno uruchomił platformę szkoleniową online. I właśnie na tej platformie dostępny jest kurs “Akcje Photoshop 2020 + video retusz” z którego już od tygodnia mam okazję korzystać.

Chciałbym jednocześnie zaznaczyć, że choć prywatnie znam Piotra już od jakiegoś czasu, poniższy tekst nie jest w żaden sposób sponsorowany ani redagowany. Jest w pełni autorski i skierowany głównie do osób, które być może zastanawiają się nad zakupem, zwłaszcza w czasach, kiedy ilość kursów online gwałtownie wzrasta, ale niestety często nie spełniają one naszych oczekiwań.

A więc po kolei; po założeniu konta na platformie i zakupie otrzymujemy dostęp do:

  • 45 akcji do Adobe Photoshop,
  • video ze szczegółowym omówieniem każdej akcji z osobna,
  • oraz video z pełnym retuszem przykładowego zdjęcia przy wykorzystaniu powyższych akcji wraz z plikami RAW i PSD z wszystkimi warstwami.

 

1.  AKCJE

Dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z retuszem dopowiem, że akcje to zautomatyzowany sposób na przyśpieszenie swojej pracy w programie. Za jednym kliknięciem tworzone są wszystkie potrzebne do osiągnięcia danego celu warstwy. Akcje same nie wyretuszują za nas zdjęcia, ale dzięki nim będziemy to mogli zrobić znacznie szybciej, łatwiej i w zorganizowany sposób, dzięki czemu będziemy mogli podnieść efekty swojej pracy na znacznie wyższy poziom.

A więc jak wspomniałem otrzymujemy aż 45 akcji do Adobe Photoshop, które są podzielone na grupy tematyczne:

  • FREQUENCY SEPARATION, czyli akcja bez której trudno wyobrazić sobie profesjonalny retusz. Akcja opiera się na medianie i “rozdziela częstotliwość obrazu”, dzięki czemu na jednej warstwie możemy poprawiać detale, np. wszelkie niedoskonałości skóry, bez wpływu na kolor. Z kolei na drugiej możemy poprawiać wszelkie przejścia tonalne, tym razem bez wpływu na detale. Już po kilku – kilkunastu minutach pracy efekty mogą być zdumiewające! Gdybym osobiście miał wybrać najważniejszą dla mnie akcje spośród tych czterdziestu pięciu, to byłaby to właśnie ta.

  • DODGE & BURN, to z kolei grupa 4 akcji, z których w zasadzie każda ma nam pozwolić osiągnąć ten sam cel; rozjaśnić lub przyciemnić dane partie obrazu, zarówno w ujęciu mikro, jak i makro. To metoda, z której korzystają najlepsi retuszerzy na świecie, pozwalająca uzyskać nieprawdopodobne efekty, a jej jedynym minusem jest tylko fakt, że jest dosyć czasochłonna i żmudna. No cóż, coś za coś 🙂
  • KONTRASTOWANIE ZDJĘCIA to kolejne 8 akcji, dzięki którym możemy wpływać na właśnie kontrast, dzięki czemu budujemy trójwymiarowość zdjęcia i podkreślamy te elementy, na które chcemy zwrócić uwagę odbiorcy. Wśród tych akcji chyba najważniejsze to “Kontrastowanie PRO”, a już szczególnie “Maski luminacji”. Ta ostatnia to znów metoda preferowana przez najlepszych retuszerów, ale dzięki tej akcji możesz skorzystać z niej również Ty! Tworzy się tutaj w “kanałach” 10 masek jasności, 10 masek cieni oraz 1 maska półcieni. Dzięki tym maskom już na warstwie możemy wpływać w niezwykle subtelny sposób na niewielkie obszary zdjęcia zdefiniowane właśnie poprzez wspomniane maski.
  • Dzięki dwóm kolejnym akcjom z grupy RETUSZ TWARZY w łatwy sposób m. in. wybielimy zęby, zmienimy kolor i jasność czy podkreślimy kontury oka. Proste akcje, ale jakże potrzebne w retuszu portretowym.
  • W grupie WYOSTRZANIE z kolei mamy 3 akcje, w tym „Wyostrzanie PRO 2020”, z której ponownie korzystają najlepsi retuszerzy. Oczywiście każdą akcję możemy modyfikować, dodawać maski itd. tak, aby uzyskać odpowiedni efekt. Należy jednak pamiętać, że najgorsze co możemy zrobić, to przeostrzyć zdjęcie, przez co zamiast naturalne stanie się „plastikowe”.

  • Następna grupa to COLOR. Znajdziemy tam 8 akcji, dzięki którym zapanujemy nad kolorem, zarówno globalnie, jak i lokalnie. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza akcja „Wyrównanie koloru skóry”, dzięki której możemy w prosty i efektywny sposób wyrównać różnicę pomiędzy odcieniami skóry np. na twarzy i nogach czy rękach.
  • Zdjęcia czarno-białe mogą mieć swoją niepowtarzalną magię, ale żeby ją uzyskać nie wystarczy tylko zdjąć saturację. W grupie CZERŃ BIEL mamy jednak trzy akcje, które zdecydowanie nam to ułatwią!
  • Przy profesjonalnym retuszu zdjęć niezwykle ważną, ale często niedocenianą rolę odgrywają WARSTWY POMOCNICZE DLA OCZU. Dzięki tym warstwom możemy kontrolować efekty swojej pracy i zobaczyć to, co przy „normalnym” widoku trudno byłoby zauważyć. Mamy do wyboru aż siedem akcji, m. in. „Sprawdzenie saturacji” czy sprawdzenie przejść tonalnych dzięki „Solar curve”.

  • Następna grupa akcji to EFEKTY. Tutaj moim zdaniem najbardziej interesujące spośród pięciu są zwłaszcza dwie akcje; „Rozmycie – portretowe bokeh”, dzięki której możemy manualnie sterować lokalizacją i stopniem rozmycia na zdjęciu, natomiast druga to „Szum analogowy”, która dodaje ten „filmowy vintage look”. Dodanie szumu pozwala również ukryć efekty niepożądanego bandingu, który może pojawić się w sytuacji, kiedy eksportujemy zdjęcie np. do mediów społecznościowych znacznie zmniejszając jego rozdzielczość a na zdjęciu mamy przestrzenie na których występuje delikatna zmiana tonacji danej barwy.
  • Ostatnia grupa to ROZMIARY, gdzie znajdziemy cztery akcje pozwalające na szybką zmianę rozmiarów zdjęcia pod kątem np. Facebook’a.

 

2. VIDEO ZE SZCZEGÓŁOWYM OMÓWIENIEM KAŻDEJ AKCJI Z OSOBNA

Warto wspomnieć, że powyższe akcje są przygotowane dla angielskiej wersji Photoshop’a, ale nie stanowi to problemu. Już na początku kursu video Piotr pokazuje, w jaki sposób zmienić wersję językową programu zarówno w Windows, jak i IOS. Następnie mamy prostą instrukcję dotyczącą sposobu instalacji akcji oraz szczegółowe omówienie każdej z osobna. Co ważne, to nie tylko omówienie, ale demonstracja działania i modyfikacji akcji na konkretnych przykładach. Dodatkowo, w trakcie Piotr dodaje od siebie wiele przydatnych wskazówek dotyczących jego najlepszych praktyk w retuszu a łączna ilość materiału tej sekcji to ponad 3.5 godziny!

 

3. VIDEO Z PEŁNYM RETUSZEM PRZYKŁADOWEGO ZDJĘCIA

I wreszcie, jako powtórkę, dla utrwalenia i niejako podsumowanie wcześniejszych lekcji mamy niemal 3-godzinny retusz zdjęcia, w trakcie którego jeszcze raz możemy zobaczyć praktyczne zastosowanie poznanych wcześniej metod.

 

PODSUMOWANIE

I tak dotarliśmy do końca, póki co, ale o tym za chwilę. Kurs na chwilę obecną kosztuje jeszcze 299 zł i moim zdaniem jest to naprawdę atrakcyjna cena jak za same akcje! Tutaj natomiast nie dość, że otrzymujemy te akcje, to jeszcze ich szczegółowe omówienie, przykłady retuszu i wiele dodatkowych tipów, co sprawia, że właściwie jest to pełnoprawny kurs Photoshopa wraz z 45 niesamowitymi akcjami. I wszystko to nadal za 299 zł!

Ale to na chwilę obecną, ponieważ… Piotr obiecuje comiesięczne aktualizacje kursu, nowe akcje i materiały video, bez dodatkowych opłat!

Obiecałem niespodziankę – proszę bardzo! Udało mi się zachęcić Piotra na dodatkowy rabat: -15% od obowiązującej ceny z kodem: WERNER15. Kod ważny jest do 15 czerwca 2020, więc warto się pośpieszyć z decyzją.

Kurs dostępny jest na stronie: kursy.piotrwerner.pl

No cóż, nie wiem czy udało mi się kogoś zachęcić, ale jeśli ktoś poważnie chce się zajmować fotografią, ta oferta jest naprawdę warta zastanowienia.