ZARZĄDZANIE KOLOREM

Na początek dwa słowa na temat, który spędza sen z powiek wielu twórców, czyli zarządzanie kolorem. Co to takiego? Otóż można powiedzieć, że jest to ogół działań obejmujących cały proces twórczy od samego początku, czyli np. wykonania zdjęcia lub nagrania video, poprzez post-produkcję aż do oddania gotowego dzieła w postaci pliku elektronicznego bądź wydruku, mający na celu zapewnienie sobie kontroli nad obrazem. Załóżmy, że klientowi zależy na tym, żeby na zdjęciach które otrzyma kolory były dokładnie takie same jak w rzeczywistości, co często ma znaczenie w przypadku sesji modowej. Tylko właściwe zarządzanie kolorem pozwoli nam uzyskać ten cel a z pomocą przyjdą wzornik kolorów (tzw. color checker), odpowiednio skalibrowane monitor oraz drukarka, wreszcie trochę wiedzy m. in. o przestrzeniach kolorystycznych oraz doświadczenia w temacie. Poniżej skupię się na niezwykle istotnej części tego procesu, czyli monitorach i ich kalibracji.

CZY WARTO W OGÓLE KALIBROWAĆ MONITOR?

To powinno być zawsze pytanie retoryczne… ale niestety ciągle zdarza się słyszeć opinie, że skoro i tak odbiorcy będą oglądali swoje zdjęcia czy filmy video na przeróżnych, lepszych i gorszych monitorach i wyświetlaczach urządzeń mobilnych, to kwestia kalibracji nie ma w zasadzie znaczenia. W odpowiedzi na taki argument przychodzą mi do głowy zawsze trzy fundamentalne kwestie; po pierwsze to z szacunku dla siebie, swojej firmy czy marki powinniśmy się zawsze starać oddać w ręce odbiorcy produkt o jak najwyższej jakości. Jeśli regularnie kalibrujemy swój monitor to on daje nam zaufanie co do właściwego odwzorowania kolorów, natomiast na to na jakim urządzeniu klient go obejrzy i tak nie mamy wpływu. Druga kwestia dotyczy sfery wydruku i ponownie, jeśli nie chcemy być niemile rozczarowani przy odbiorze zdjęć, nie ma innej drogi jak właściwe zarządzanie kolorem, którego kalibracja jest częścią. Wreszcie, jeśli praca wygląda dobrze na skalibrowanym monitorze to ewentualna odchyłka względem tych „gorszych” wyświetlaczy i tak zawsze będzie mniejsza i nie narazimy się na rozczarowanie klienta. 

KALIBRACJA SYSTEMOWA CZY SPRZĘTOWA?

Mówiąc o kalibracji zawsze padają słowa systemowa i sprzętowa, ale czym one właściwie się różnią? Praktycznie każdy monitor, czy to wolno stojący czy wbudowany w laptop można za pomocą kalibratora oraz odpowiedniego oprogramowania poddać kalibracji systemowej. Dużą mniejszą z kolei grupę monitorów stanowią te, które można poddać również kalibracji sprzętowej. Produkcja masowa matryc, nawet tych najdroższych nie jest w stanie zapewnić zawsze tych samych i idealnych parametrów. Dodatkowo zmieniają się one również w trakcie eksploatacji samego urządzenia. Między innymi dlatego właśnie stosuje się kalibrację, która jest mówiąc w uproszczeniu pomiarem odchyłki pomiędzy wzorcem a rzeczywistym wynikiem uzyskiwanym przez dany wyświetlacz. Te odchyłki są następnie wykorzystywane do skorygowania obrazu i tu dochodzimy do różnicy pomiędzy kalibracją systemową a sprzętową.

Kalibracja systemowa odbywa się za pomocą oprogramowania dostarczonego przez producenta kalibratora i kończy utworzeniem profilu icc, który jest zapisywany w systemie operacyjnym komputera. Następnie karta graficzna odczytując dane z tego profilu dokonuje korekty sygnału wysyłanego do monitora. Niestety, taka korekta niesie za sobą pewne problemy; otóż korygując dany kolor w taki sposób wpływamy też delikatnie na inne, a więc to odwzorowanie już nie będzie tak dokładne. Dodatkowo może nastąpić minimalna degradacja obrazu zwłaszcza na obszarach, gdzie mamy do czynienia z subtelnymi zmianami tonalnymi, w skutek czego może powstać tzw. banding. Żeby była jasność; nawet pomimo tych kwestii zdecydowanie warto kalibrować monitory systemowo! Kolory i tak będą dużo bliższe tym wzorcowym a dodatkowo otrzymamy właściwy poziomu luminancji czy wartości składowych RGB dla danego punktu bieli, co „na oko” nigdy nie byłoby możliwe.

Natomiast w przypadku kalibracji sprzętowej proces przebiega za pomocą oprogramowania dostarczonego przez producenta monitora. Trwa on jednak zauważalnie dłużej i jest bardziej dokładny a na końcu poza profilem icc tworzony jest tzw. LUT (lookup table). Jest to znów mówiąc w uproszczeniu plik zawierający dane o tych zmierzonych odchyłkach od wzorca, ale co najważniejsze nie jest zapisywany w systemie operacyjnym, jak icc, ale w pamięci samego monitora. W tym przypadku karta graficzna ze wspomnianego profilu icc pobiera tylko informacje o zastosowanej przestrzeni kolorystycznej, ale właściwa korekta dokonuje się już w samym monitorze, dzięki czemu unikamy wspomnianych wcześniej problemów. Taka metoda pozwala na uzyskanie wyników tak bliskich 100% odwzorowaniu, że ludzkie oko nie jest już w stanie zauważyć różnicy!

RÓŻNE PROFILE KOLORYSTYCZNE NA JEDNYM MONITORZE

Monitory z wyższej półki posiadające możliwość kalibracji sprzętowej często dają możliwość zapisu kilku profili; np. na swoim podstawowym Benq SW271 mam do dyspozycji 3 takie profile, z których dwa dotyczą przestrzeni AdobeRGB do pracy z fotografią i różniące się między sobą poziomem luminancji (niższa luminancja do wydruków) oraz trzeci w przestrzeni Rec-709 do pracy z plikami video. Z kolei na drugim monitorze Benq PD2500Q z kalibracją systemową mam przestrzeń srgb (która jest bardzo zbliżona do Rec-709). Należy jednak pamiętać, aby w przypadku zmiany profilu na monitorze zmienić również stosowny profil icc w systemie operacyjnym komputera.

KASOWANIE STARYCH PROFILI ICC W WINDOWS

Kalibracja to nie jest proces jednorazowy i należy ją powtarzać systematycznie. Jak często? Nie ma tu konkretnych zasad, osobiście staram się to robić średnio co 2-3 miesiące. Po kilku kalibracjach zauważamy jednak, że ilość zapisanych „starych” profili icc wzrasta, a ich skasowanie przynajmniej w Windows nie jest takie oczywiste, jakby się mogło wydawać. Co należy zrobić? Otóż na dysku na którym mamy zainstalowany system operacyjny należy odnaleźć folder Windows, a następnie kolejno -> System32 -> spool -> drivers -> color i ręcznie usunąć niepotrzebne profile.

PODSUMOWANIE + NIESPODZIANKA!

Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się wyjaśnić kilka zawiłości technicznych i być może zachęcić do przemyślenia ewentualnej inwestycji w lepszy monitor a przynajmniej kalibrator? I tu mam niespodziankę; z okazji tej publikacji zaprzyjaźniony sklep Grupa Fine Art przygotował specjalny rabat, dzięki któremu otrzymacie najniższe obecnie ceny na rynku na poniższe produkty:

– z kodem rabatowym „kaktus” otrzymacie 50 złotych rabatu na kalibrator X-Rite i1 Display Pro (z którego sam korzystam) oraz zestaw X-Rite i1 ColorChecker Pro Photo Kit (wspomniany kalibrator + wzorzec kolorów),
– z kolei z kodem „kaktusplus” otrzymacie 100 złotych rabatu na kalibrator X-Rite i1 Display Pro Plus (dedykowany zwłaszcza do bardzo jasnych monitorów do 2000 nitów).

Oba kody są ważne do 31 października 2020.

I na koniec jeszcze, dla tych którzy może jeszcze nie doceniają pracy z kolorem – polecam do obejrzenia fantastyczny webinar Joanny Kustry – „Sekrety color-gradingu w footografii”. Miłej pracy z kolorami!